niedziela, 6 września 2009
Nowa kampania wrześniowa!
Na pewno widziałeś wielokrotnie kolejki w sklepach papierniczych i księgarniach. Idziemy do szkoły, tam dostajemy pełną informację na temat tego co jest potrzebne i przez cały dzień staramy się kupić coś z listy.
Fajny rytuał, ale dlaczego ludzie tak chętnie marnują swój czas? Tak, tak marnują czas!
Bo czy nie można było kupić linijki, cyrkla, bloku,zeszytu czy nawet piórnika tydzień wcześniej? Przecież 25 sierpnia nie ma zazwyczaj kolejek w sklepach oferujących akcesoria dla uczniów, a i wybór większy, bo jeszcze nie wykupiono połowy zapasów.
Jednak jak ktoś lubi stać w kolejkach to jego sprawa.
Większym problemem są bezmyślne mamuśki z dzieciakami szturmujące księgarnie. Gdy stałem pierwszego po jakieś drobiazgi, których było raptem 4 tuż przede mną stał babsztyl z trójką bachorów. Oj! Działo się! Małe dziewcze chciało brokat, którego matka nie chciała kupić i wzajemne przegaduchy trwały całe 10 minut stania przy kasie. Oczywiście pani nie wiedziała co chce kupić więc zanim dogadała się ze swoimi pociechami zdążyłem się strasznie wynudzić. A to jeszcze ołówek, oj bo ja nie wiem czy taka książka jest potrzebna, czego jeszcze synku potrzebujesz itp... Już myślałem, że mi nerwy puszczą, ale najpierw puściły najstarszej córce tej kobiety, która stanowczą poinformowała że poczeka przed sklepem. I dobrze bo w sklepie było wyjątkowo ciasno.
Czy ci ludzie mnie mogą swoich pociech zostawić przed sklepem, a sami zrobić zakupy z listy? Nie ma nic gorszego od człowieków bez planu działania! Boże uchowaj nas od takich kobiet!!!
niedziela, 15 marca 2009
Pitagoras i wzory skróconego mnożenia
Co mają ze sobą wspólnego wzory skróconego mnożenia i twierdzenie Pitagorasa ? Pozornie niewiele, ale jak się zastanowić nad tym problemem to można dojść do ciekawych wniosków.
Wczoraj zaskoczyłem pewnego młodego człowieka, który liczył zadanie z trójkątem prostokątnym o przyprostokątnej 24 i przeciw prostokątnej 26. Przy odrobinie szczęścia młody matematyk ułożył odpowiednie równanie: x2 + 242 = 262. Po chwili zastanowienia się powstało z tego coś takiego: x2 = 262 - 242. I tutaj pojawił się problem. Duże liczby. Pierwsza myśl to kalkulator, co zanegowałem, potem słupki, na co się zgodziłem zaznaczając, że wynik mam już policzony w pamięci. Zdziwienie na twarzy współrozmówcy było trudne do ukrycia.
Pierwsza metoda policzenia strasznego równania to rozpisanie:
242=(20+4)2=202+2*20*4+42=400+160+16=576
262=(30-4)2=302-2*30*4+42=900-240+16=676
Czyli x2=100. Łatwe prawda i w pamięci można to policzyć.
Ale wzory skróconego mnożenia pozwalają na więcej:
262-242=(26+24)(26-24)=50*2=100. Czy tylko szachiści tak potrafią ?
środa, 4 marca 2009
Maxima - niezłe GNU
Założenie fajne, realizacja fatalna. Jeżeli polecenie wymaga rysowania w Excelu to nie mam więcej pytań. Dlaczego autorzy sugerują Excela?
Mi przychodzi do głowy kilka powodów:
- Powszechność programu
- Łatwość obsługi
- Ograniczona wiedza autorów o innych programach
- Potencjalna przydatność wiedzy nabytej w czasie lekcji
Jest więcej powodów dla których nie powinno się do tego stosować Excela.
- Jest płatny, więc nie każdy ma do niego dostęp
- Są darmowe równie dobre programy, których obsługa na tym poziomie komplikacji jest niemal identyczna
- Arkusze kalkulacyjne nie są najlepszym narzędziem do rysowania wykresów, bo robią to niedokładnie.
- Istnieją specjalne programy, które znakomicie rysują wykresy, bo to jedno z ich głównych zastosowań.
Tak więc mając te spostrzeżenia na uwadze wybrałem się na poszukiwania czegoś pod Windowsa co pozwala ładnie rysować. Podczas studiów poznałem takie programy jak Mathematica, Maple, Origin. Oczywiście ich cena sprawia, że nie sposób urzymać ich legalnie w domku. Na szczęście mamy ruch GNU. Tutaj wymienię dobrze znany GnuPlot. Fajny i prosty w obsłudze. No jest jeszcze tytułowa Maxima. Darmowy program do obliczeń numerycznych. Więc czy nie lepiej pobawić się tym, pokazać młodym matematykom co z tym się robi ? No ale samemu trzeba coś umieć.